JavaScript must be enabled in order for you to see "WP Copy Data Protect" effect. However, it seems JavaScript is either disabled or not supported by your browser. To see full result of "WP Copy Data Protector", enable JavaScript by changing your browser options, then try again.

Anna Szymańska

Prośba do czytelników

Czytelniczko/Czytelniku, miło mi, że zaw­ital­iś­cie na mojej stronie. Artykuły i zdję­cia zamieszc­zone na niej są moim dziełem. Proszę, abyś­cie przestrze­gali praw jakie mi przysługują.

Kategorie

Grudzień 2017
P W Ś C P S N
« Lis    
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Najnowsze komentarze

Daw­no mnie nie było… No cóż, posta­ram się nad­ro­bić. Moje nowe arty­ku­ły od roku uka­zu­ją się w mie­sięcz­ni­ku „Gaze­ta Nowe­go Żoli­bo­rza”.  Na nowy począ­tek — arty­kuł z listo­pa­da br.

Zie­lo­ny dłu­go­pis

Wyj­mij­cie kar­tecz­ki, spraw­dzi­my, ile pamię­ta­cie z ostat­niej lek­cji”. Po kla­sie prze­cho­dzi fala jęków i wes­tchnień. Janek z rezy­gna­cją wyry­wa kart­kę z zeszy­tu. Pisze na niej imię, nazwi­sko, kla­sę, numer z dzien­ni­ka – to już ruty­na. Cze­ka. Jakie pad­nie pyta­nie? Może coś z nie­go wywnio­sku­je, może go oświe­ci… Nauczy­ciel­ka dyk­tu­je: „Co to jest bro­na, do cze­go słu­ży­ła, kie­dy jej uży­wa­no?”. Bro­na? Może broń? A może wro­na? W gło­wie Jan­ka zapa­no­wa­ła zło­wro­ga pust­ka. Nic nie pamię­ta, nic nie napi­sze. Nagle prze­błysk — „A, praw­da, dzia­dek opo­wia­dał!”. Sło­wa zaczy­na­ją spły­wać na kart­kę. „Uff, uda­ło się! Nie będzie pały, muszę podzię­ko­wać dziad­ko­wi”. Następ­ne­go dnia wcho­dzi na lek­cję w dobrym humo­rze, prze­cież dobrze napi­sał, dosta­nie dobrą oce­nę. Nauczy­ciel­ka roz­da­je spraw­dzo­ne kart­ków­ki. Jego jest.. całą w czer­wo­ne znacz­ki. Mina mu rzed­nie. Czy­ta krwi­sto­czer­wo­ny tekst: „Robisz zbyt wie­le błę­dów. Napisz po 3 zda­nia z każ­dym źle napi­sa­nym sło­wem”. Nie zauwa­ża oce­ny, widzi tyl­ko ten znie­na­wi­dzo­ny czer­wo­ny kolor…

Jed­na z mam żali się: „Język polski- oka­zał się naszym utra­pie­niem. Oce­ny — jak do tej pory — oscy­lu­ją mię­dzy 1+ a 2, rzad­ko 3. W „libru­sie” z zacho­wa­nia prak­tycz­nie codzien­nie nauczy­ciel­ka wpi­su­je z zacho­wa­nia „-2”. Wczo­raj komen­tarz do oce­ny — ‘Maciek, mimo wie­lu upo­mnień, cały czas prze­szka­dza na lek­cji — wali gło­wą w ław­kę, malu­je sobie wąsy na twa­rzy i roz­śmie­sza innych.
Dziś zno­wu już ma wsta­wio­ne „-2”. Jak z nim gadać? Proś­by, groź­by nie odno­szą skut­ku, czu­ję się bez­rad­na.

Bar­dzo czę­sto utoż­sa­mia­my nauczy­cie­la z dzien­ni­kiem, tabli­cą i… czer­wo­nym dłu­go­pi­sem. Dla­cze­go czer­wo­ny? Bo widać błę­dy. Bo dziec­ko wie co źle zro­bi­ło, wie, co musi popra­wić cze­go ma się nauczyć. Będzie zmo­ty­wo­wa­ne do popra­wy.

Jak na ten czer­wo­ny kolor reagu­ją dzie­ci? Czy fak­tycz­nie moty­wu­je je do popra­wy? Naszpi­ko­wa­na czer­wo­ny­mi znacz­ka­mi kart­ka począt­ko­wo wzbu­dza nie­zro­zu­mie­nie, buzie mar­kot­nie­ją, a im wię­cej tej czer­wie­ni, tym humor bar­dziej ucie­ka w kąt. Dzie­ci, mają­ce wro­dzo­ny pęd do nauki, moty­wo­wa­ne przez rodzi­ców, radzą sobie lepiej niż gorzej. Jed­nak nie­któ­re z dzie­ci tak będą prze­ży­wać poraż­kę, że przed lek­cją zaczy­na je boleć brzuch, jed­ne sta­ją się płacz­li­we, inne – agre­syw­ne. Absur­dal­nie zamiast moty­wo­wać (jak to mają w zamy­śle nauczy­cie­le) – ten czer­wo­ny dłu­go­pis demo­ty­wu­je. Zda­rza się, że w pew­nym momen­cie uczeń prze­sta­je zwra­cać uwa­gę na oce­ny. Myśli: „Po co się sta­rać sko­ro i tak się nie uda?”. Spa­da samo­oce­na, spa­da moty­wa­cja. Cza­sa­mi docho­dzi do fobii szkol­nej.

A co by się dzia­ło, gdy­by zmie­nić dłu­go­pis na zie­lo­ny, gdy­by zamie­ni sys­tem szu­ka­nia błę­dów na sys­tem szu­ka­nia pozy­ty­wów? Prze­pro­wa­dzo­no taki eks­pe­ry­ment. Wyni­ki dowio­dły, że u dzie­ci wzro­sła moty­wa­cja do nauki oraz popra­wi­ła się samo­oce­na. Dziw­ne?

Spójrz­my a sie­bie – co nas, doro­słych bar­dziej mobi­li­zu­je: pochwa­ła, dobre sło­wo sze­fa, czy uwa­gi i wyty­ka­nie błę­dów? Woli­my, by mówio­no nam co mamy robić, czy cze­go mamy nie robić?

Na por­ta­lu DzieciRosną.pl, któ­ry opi­su­je meto­dę zie­lo­ne­go dłu­go­pi­su czy­ta­my: „Jak pod­kre­śla­nie błę­dów wpły­wa na nasze życie? Odpo­wiedź jest bar­dzo pro­sta. Jeże­li przez całe dzie­ciń­stwo nasza uwa­ga była sku­pia­na na tym, co robi­my źle, to bar­dzo czę­sto dora­sta­my w prze­ko­na­niu, że nie jeste­śmy wystar­cza­ją­co dobrzy. To w efek­cie powo­du­je, że czu­je­my nie­za­do­wo­le­nie z życia. […] pomyśl — jeśli two­je dziec­ko pisa­ło dwa­dzie­ścia razy liter­kę A i bez­błęd­nie napi­sa­ło ją 19 razy, to czy na praw­dę jest sens sku­piać się na tej jed­nej nie­do­sko­na­łej? W koń­cu zale­ży nam żeby dąży­ło do dobrych wzor­ców, a nie zawie­sza­ło się na złych”.

Zasa­da „Wzmac­nia­ne jest to, co zosta­je zauwa­żo­ne” jest zna­na, jed­nak nie­zbyt czę­sto sto­so­wa­na. Albert Ein­ste­in napi­sał kie­dyś: „Więk­szość nauczy­cie­li tra­ci czas na zada­wa­nie pytań, któ­re mają ujaw­nić to, cze­go uczeń nie umie, pod­czas gdy nauczy­ciel z praw­dzi­we­go zda­rze­nia sta­ra się za pomo­cą pytań ujaw­nić to, co uczeń umie lub cze­go jest zdol­ny się nauczyć”. Czy więc tra­ci­my czas? War­to się zasta­no­wić nad naszy­mi dzia­ła­nia­mi i sło­wa­mi.

W pra­cy nad trud­ny­mi zacho­wa­nia­mi u dzie­ci (tak­że u dzie­ci z ADHD czy zespo­łem Asper­ge­ra) więk­sze i lep­sze (dłu­go­trwa­łe) efek­ty przy­no­si pra­ca na pozy­ty­wach. Wyrzu­ce­nie ze słow­ni­ka małe­go słów­ka „nie”. Mówi się dzie­ciom co mają zro­bić, jak mają się zacho­wy­wać. Na przy­kład, zamiast „nie bie­gaj” lepiej jest powie­dzieć „po kory­ta­rzu cho­dzi­my”; zamiast „nie krzycz” — „mów do mnie spo­koj­nym gło­sem” czy „ścisz/przykręć głos” (war­to nauczyć reago­wa­nia na gesty „zmniej­sza­nia”). Zauwa­żaj­my w róż­nych sytu­acjach co dziec­ko zro­bi­ło dobrze, pochwal­my to, co jest dobrze zro­bio­ne, napi­sa­ne. Na przy­kład, zamiast „zno­wu dosta­łeś tró­ję”, zapy­taj­my „odpo­wiedź na któ­re pyta­nie była dla cie­bie naj­ła­twiej­sza? Czy potrze­bu­jesz pomo­cy przy powtó­rze­niu pozo­sta­łych?”, albo powiedz­my: „bar­dzo ład­ne napi­sa­łaś te dwie linij­ki”; „to opo­wia­da­nie jest bar­dzo cie­ka­we”; „bar­dzo ład­nie nama­lo­wa­łeś domek”.

Two­rząc regu­la­min domo­wy czy kla­so­wy (tak­że sys­tem moty­wa­cyj­ny), war­to wska­zy­wać na to, co nale­ży robić, zamiast cze­go nie nale­ży robić. Skup­my się na zauwa­ża­niu („pro­mo­wa­niu”) zacho­wań akcep­to­wal­nych. Przej­rza­łam kil­ka­na­ście szkol­nych sys­te­mów oce­nia­nia zacho­wa­nia – wnio­sek jest zatrwa­ża­ją­cy: są one tak sfor­mu­ło­wa­ne, że naganę/„karę”/utratę punk­tów moż­na zaro­bić nawet za dro­biazg, nato­miast zdo­by­cie pochwały/nagrody jest bar­dzo trud­ne, dla nie­któ­rych nie-zwykłych dzie­ci wręcz nie­osią­gal­ne. Nie da się rów­no (jed­ną mia­rą) oce­niać dzie­ci. To, co dla jed­nych jest nor­mą, dla innych będzie bar­dzo trud­ne do wyko­na­nia. Albert Ein­ste­in sfor­mu­ło­wał to tak: „Każ­dy jest geniu­szem. Ale jeśli oce­nisz rybę po jej zdol­no­ści do wspi­na­nia się po drze­wie, całe życie będzie wie­rzy­ła, że jest głu­pia”.

Masz już zielony długopis?

 

Wychowanie. Da się zrobić

Nie świę­ci garn­ki lepią…”, a jeśli do tego ma się przy­ja­ciół i zna­jo­mych, któ­rzy potra­fią zmo­bi­li­zo­wać i na dokład­kę wie­rzą w Twój suk­ces, to spra­wa wyda­je się pro­sta.  Po napi­sa­niu serii arty­ku­łów przy­szła pora na prze­re­da­go­wa­nie ich, dopi­sa­nie, prze­pra­co­wa­nie, uzu­peł­nie­nie i  wyda­nie książ­ki.

Czytaj dalej

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mam dość, wię­cej do tej szko­ły nie pój­dę!”, „Jestem do kitu, nic mi się nie uda­je, wszę­dzie klę­ska”. Zna­cie to? Czy­je to sło­wa? Wbrew pozo­rom nie­ko­niecz­nie muszą to być sło­wa ucznia. Wie­lu rodzi­ców, któ­rzy mają dziec­ko okre­śla­ne jako „trud­ne”,  popa­da w depre­sję, w stan wypa­le­nia.

Czytaj dalej

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wsta­waj! Natych­miast!”

Cią­gle tyl­ko sie­dzisz przy kom­pie, może byś coś dla domu zro­bił? Nie domy­ślasz się sam?”

Ej, za chwi­lę wycho­dzi­my, a ty jesz­cze nie goto­wa!”

W tej chwi­li cho­waj te zabaw­ki!”

Znasz takie sytu­acje? A może sam je pro­wo­ku­jesz? Co się dzie­je po takich tek­stach? Jak się czu­ją poszcze­gól­ni uczest­ni­cy? Jakie emo­cje są wywo­ła­ne?

Czytaj dalej

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Myślisz o przy­szło­ści swo­je­go dziec­ka – co widzisz? Jak ją sobie wyobra­żasz? Czy masz dla nie­go wyma­rzo­ny zawód? Czy masz wyma­rzo­ne­go dla nie­go part­ne­ra, zapla­no­wa­ny dom, dzie­ci, samo­chód? Ale… Czy masz pew­ność, że to jest fak­tycz­nie dla nie­go dobre? Czy to da mu szczę­ście?

Czytaj dalej